Rodzaje kaw i herbat w sklepie kolonialnym

Zawsze lubiłam sprawiać ludziom niespodzianki. Najpierw rodzicom, potem koleżankom, a ostatnio w większości swojemu partnerowi. Chyba pokochał mnie za to, że zawsze potrafię go zaskoczyć. A przynajmniej tak mówi. Jako jedyna potrafiłam dać mu prezent, który nie wiedział do czego służy. Dostał też instrukcję obsługi.

Prezenty ze sklepu kolonialnego

sklep kolonialnyMichał jest pasjonatem dobrej herbaty, bardzo lubi też kawę. Któregoś dnia całkiem niechcący, natknęłam się w Internecie na sklep kolonialny. Nawet ja, nie będąc entuzjastką tych napojów, spędziłam godzinę na stronie sklepu przeglądając najróżniejsze rodzaje kawy i herbaty. Nie miałam wcześniej pojęcia, że istnieje w ogóle coś takiego jak sklep kolonialny. Znalazłam kawy z czterech kontynentów i pomyślałam, że i moi rodzice byliby zachwyceni, gdyby mogli takiej świeżo zmielonej i zaparzonej kawy się napić. Mogłam w tym sklepu od razu dokupić młynek do mielenia. Prezent idealny nie tylko dla Michała, ale też dla mojego taty. On również jest pasjonatem dobrych trunków. Sporo podróżował i pamiętam jak kiedyś opowiadał mi o yerba mate. Oglądałam dalej zasoby sklepu i patrzyłam na herbaty oraz przepiękny czajniczek. Sama narobiłam sobie ochoty na te kolonialne cuda. Spojrzałam na dostawę, jeśli zamówiłabym dziś lub jutro dostawę miałabym gratis. Kusząca propozycja. Zbliżały się święta, mogłam mieć dwa lub trzy prezenty za jednym zamachem. Liczyłam, że i tato, i Michał poczęstują mnie tymi cudeńkami! Kwiaty białej herbaty wyglądały przepięknie.

Tak jak się domyślałam, u taty prezent przywołał wiele wspomnień. Opowiadał o swojej bombilli i o czasie jaki spędził za granicą. Michał z kolei zachowywał się jakby pierwszy raz w życiu pił kawę. Ja za to dostałam prezenty bardzo osobiste i do tego jeszcze popróbowałam za darmo wielu smaków świata z różnych kontynentów!

Komentarze są wyłączone.